Boska Trucizna - Anton Cziż

W końcu wymęczyłam. Dawno nie trafiła mi się książka, którą bym tak długo czytała i z takim oporem. Może i dobry kryminał...ale niestety mi nie przypadł do gustu.
Akcja „Boskiej trucizny” osadzona jest w mrocznych realiach przedrewolucyjnego Sankt Petersburga, kiedy to oficer śledczy – detektyw Wanzarow znajduje ciało zagadkowo zmarłej dziewczyny. Na ciele kobiety nie ma żadnych śladów mogących świadczyć o tym, w jaki sposób zginęła. Idąc tropem mordercy, detektyw trafia w wir kryminalnych zagadek i alchemicznych powiązań. Dzięki sprytowi i wrodzonej inteligencji, Wanzarow odsłania w końcu kulisy zagadki.
W "Boskiej truciźnie" Cziż przede wszystkim pokazuje nam Petersburg początku XX wieku, a klasyczny kryminał łączy z odrobiną fantastyki i historycznej zabawy z czytelnikiem. Plusy Cziżowi należą się za piękne przedstawienie stosunków panujących między policjantami a Ochraną i wykorzystanie w tle autentycznych wydarzeń i postaci. Styl pisania jest trochę retro. Ogólnie napisana jest dobrze.