Zieleń Szmaragdu - Kerstin Gier

Po raz trzeci i ostatni spotykam się z młodą podróżniczką w czasie i jej przyjaciółmi w książce wydanej przez panią Gier.
Gwen dowiaduje się, że miłość Gideona do niej jest tylko kłamstwem. Dla dziewczyny jest to potężny cios w serce. Cóż jednak ma poradzić? Na nic nie zdadzą się łzy, nieprzespane noce, kiedy trzeba wypełnić swoje przeznaczenie.
Przeszłość łączy się z teraźniejszością. Wiele zagadek nie zostało jeszcze rozwiązanych, tajemnice wciąż są skrywane, a wrogowie są coraz bliżej swojego celu. Życie nie jest proste. Nastolatka musi przyjąć potężne ciosy i walczyć o swoje życie.
"Zieleń Szmaragdu" nie zawiodła mnie. Jak we wszystkich częściach ciągle coś się działo, co sprawiło, że książkę czytało mi się bardzo szybko.
Autorce również udało się mnie zaskoczyć pochodzeniem Gwendolyn. Zdradzę Wam, że jest to dosyć wstrząsający fakt, jednak jeszcze bardziej zaciekawia czytelnika i porusza.
Książkę bardzo miło się czyta już od pierwszych stron. Nie sposób nie polubić prostego, młodzieżowego języka autorki, który ułatwia zrozumienie lektury. Choć wiem, że są i tacy, którzy wolą coś bardziej wyszukanego.
"Zieleń Szmaragdu" w szczególności polecam nastolatkom, lub i tym dorosłym. Pod warunkiem, że mają rozwiniętą wyobraźnię i lubią poczuć się jak młoda dziewczyna w liceum.