Mary Poppins wraca

Mary Poppins wraca - Pamela Lyndon Travers Mary Poppins to niewątpliwie postać kultowa i to nie tylko jako osobowość książkowa, lecz także jako symbol idealnej niani. Uosobienie piękna wewnętrznego, wyrozumiałości, ale także i silnie nakreślonej osobowości, jak i, a może przede wszystkim, możliwości wyobraźni. Stanowczości, ale także wielowarstwowego zrozumienia, którym jest w stanie ogarnąć każdego, od najmniejszej istoty począwszy na gigantach zakończywszy. To jedyna osoba, która potrafiła dziecięce obowiązki zmienić w zabawę, a smutki przepędzić szybciej niż wiatr liście sprzed furtki. I to właśnie ona wkracza w życie rodziny, która naprawdę potrzebuje pomocy. Rodziny może nie idealnej, ale na pewno sfrustrowanej – rodziców, piątki dzieci i wcale nie mniej istotnej służby. To ich życie ma nie tyle ulepszyć, co odrobinę zmodyfikować, problem w tym, iż jej sposoby nie są takie, jak innych niań. Bo Mary nie jest zwyczajna. Jest po prostu nie z tego świata, jest wielowymiarowa i wielowątkowa, magiczna, ale też nad podziw realna. Mary powraca na ulicę Czereśniową nie tylko dlatego, że sprawy znowu mają się tam kiepsko, ale przede wszystkim, by wytłumaczyć nam kilka prawd z dziedzin dzieciństwa, rodzicielstwa i bycia członkami rodziny. Bycia bratem i siostrą. Bycia matką i ojcem. Ale też, a może przede wszystkim, jak uczyć się wyrażać uczucia i jak płacić za swoje przewinienia. Ratuje z opresji, by uświadomić nam ponownie nie tylko siłę wyobraźni, ale przede wszystkim to, że istnieją siły, które są ponad wszystkim. Ponad naszymi pragnieniami. Czy uczy? Nie, ona nie uczy jak inni, nie zmusza nas do zmiany zdania, ona tylko pokazuje. A to wystarczy, bezczelnie i bardzo dziwnie. Cudowna i urocza, choć jakże "pradawna" literatura, powraca do nas, tych "dorosłych" oraz do małych, którym właśnie bezczelność niani może się spodobać. Bo choć świat się zmienił, to jednak silny wzorzec, zawsze imponuje. A Mary jest silna. I temu nie zaprzeczy nikt, nawet dorosły, który późnym wieczorem, albo nader wczesnym rankiem, gdy dzieci nie mogą go podejrzeć, sprawdzi, czy czasem na nowo nie potrafi usłyszeć i zrozumieć mowy ptaków? Bo warto...