Ania z Szumiących Topoli

Ania z Szumiących Topoli - L.M. Montgomery Ania z Szumiących Topoli” to już czwarta część niesamowite jserii autorstwa Lucy Maud Montgomery. W tym tomie Ania zostaje nauczycielką w szkole w Summerside. Niestety współpraca z uczniami nie jest taka przyjemna,kiedy klan Pringle’ów cały czas uprzykrza jej życie. Na dodatek stawiają przeciwko niej całe miasteczko. Czy Ania poradzi sobie i zdobędzie serca mieszkańców Summerside? Wszystkie dotychczasowe części o Ani, bardzo mi się podobały, chociaż można powiedzieć,że na tej się trochę zawiodłam. Oczywiście, nadal zachowała swój nie powtarzalny klimat, lecz nie wiem czemu, ale momentami bardzo mnie nudziła, co było dla mnie wyjątkowo męczące. Późno wracając chciałam się nie co rozluźnić przed nauką, czytając właśnie o to tę powieść i mogę wam powiedzieć,że w autobusie ta książka była wprost nieznośna. A to za sprawą listów, które często znajdowały się na początku rozdziałów, których było mniej w tej części niż zawsze. Na początku byłam pełna obaw i myślałam, że „Ania z Szumiących Topoli” będzie tak wyglądać przez resztę książki, lecz na szczęście było inaczej. Listy były zawsze adresowane do Gilberta od Ani, która bardzo za nim tęskniła gdyż z powodów pracy musiała zamieszkać niedaleko Summerside. Uważam,że naprawdę można byłoby się bez nich obejść. Ogólnie powieść zawiera wiele barwnych epitetów, które urozmaicają historię Ani. Nie spotkałam jeszcze takiej książki, która miałaby piękniejsze opisy od tej serii. Pod tym względem, uwielbiam autorkę. Tą część Ani czytałam dość dawno, więc pozapominałam pewnie wielu istotnych faktów, więc proszę nie wińcie mnie za niedociągnięcia lub o nierozwinięcie wątków. Jak w każdym kolejnym tomie pojawiają się nowe postacie,które pod każdym względem są inne od siebie i oryginalne, jedyne w swoim rodzaju. Najbardziej w serii podoba mi się tą, że z każdą kolejną częścią Ania jest coraz starsza i możemy śledzić jej całe życie. Mogę wam gorąco polecić serię o Ani mimo, iż ta część zbytnio nie przypadła mi do gustu, to i tak uważam, że naprawdę warto przeczytać i przeżyć te wszystkie przygody razem z główną bohaterką. Zapewnia wiele odczuć i własnych przemyśleń.