Z prochu w proch. Smok

Z prochu w proch. Smok - John Saul Blackstone jest typowym, małym miasteczkiem. Żyją w nim pospolici ludzie, z mnóstwem pospolitych spraw. Blackstone ma też swoje mroczne strony. Jedną z nich jest stary, zrujnowany zakład psychiatryczny. Budynek kładzie cień na miasteczko, wzbudza grozę i lęk. Zanim został zamknięty, w jego murach dopuszczano się straszliwych zbrodni. Pensjonariuszy bito, poniżano, polewano zimną, bądź gorącą wodą. Tortury odbywały się pod płaszczykiem prawa, w ramach terapii. Wydarzenia te zapisały się w pamięci starego budynku, tworząc we wnętrzu inny wymiar rzeczywistości. Ożywają wspomnienia, do życia budzą się zjawy i upiory. Straszliwe zło, zamieszkujące wiekowe mury, postanawia zemścić się na mieszkańcach Blackstone. Wkrótce do rąk dawnych pracowników zakładu psychiatrycznego trafiają dziwne prezenty. Poprzez splot rożnego rodzaju wydarzeń, do rąk Marty Ward (fanatyczki religijnej) trafia zapalniczka w kształcie smoka. Wywołuje wiele nieprzyjemnych wspomnień jak również paniczny strach. Kronika Blackstone to cykl krótkich powieści grozy, opatrzonych nazwiskiem wybitnego pisarza Johna Saula ("Skrzypce"). Historyjki są bardzo pomysłowo opowiedziane. Wydarzenia w nich zawarte są ukazane w sposób ciekawy i wciągający, diametralnie się od siebie różnią, pomimo wspólnego motywu domu psychiatrycznego. Powieści jak mi się wydaje przeznaczone są dla nastolatków. Przez co, nie doświadczamy tu krwawych, mrożących krew w żyłach scen, jest to największy mankament tej serii książek. Ale czy jest to prawdziwy minus, zapewniam, że każdy, kto sięgnie po "Smoka" oraz inne historie, z pewnością się nie zawiedzie.