Śmierć za dnia

Śmierć za dnia - Kathy Reichs „Śmierć za dnia” to druga książka opowiadająca o Temperance Brennan. Dla mnie była ona pierwszą, co jednak ani trochę nie przeszkadzało w lekturze. Książka od początku rzuca czytelnika na głębokie wody – odkopywanie zwłok. Nie chodzi jednak o zbrodnię, ale o ciało zakonnicy, która czeka na proces beatyfikacji. Akcja właściwa zaczyna się nieco później, kiedy Brennan dostaje nagłe wezwanie. W położonym na odludziu domu wybuchł pożar, w którym straciło życie kilka osób i do ich identyfikacji potrzeba antropologa. Od tego momentu fabuła rozwija się cały czas, nawet w pozornie błahych wydarzeniach zawarte są istotne szczegóły, a ostateczne rozwiązanie ukazuje się stopniowo, w miarę przewracania kolejnych kartek. Trudno znaleźć coś, co można by zarzucić stylowi Kathy Reichs – może tylko równoważniki zdań, które początkowo nieco mnie denerwowały. Narracja w pierwszej osobie jest prowadzona celująco, doskonale opisane są zarówno wydarzenia, jak i osobiste przemyślenia bohaterki. W książce nie brakuje też dużej liczby opisów, które jednak nie są nużące. Dużo uwagi poświęcono analizie zwłok, widać, że autorka doskonale się na tym zna i wykorzystuje własne doświadczenie. Mnie ta książka wprost zachwyciła. Choć dość długa – bo ponad pięćset stronicowa – czyta się zaskakująco szybko i lekko. Świetny kryminał, nic dodać, nic ująć.