Kot, który znał kardynała

Kot, który znał kardynała - Lilian Jackson Braun Minęły już cztery lata odkąd Jim Qwilleran zamieszkał w Moose County. Jego nomadyczna natura ciągnie go w dalekie zakątki kontynentu północnoamerykańskiego, jednak poczucie obowiązku mocno trzyma na terenach leżących czterysta mil od wszystkiego. Jeszcze tylko rok obowiązkowego zamieszkiwania w hrabstwie, a później… hulaj dusza, piekła nie ma! Aby wypełnić sobie czas, Qwill postanawia odrestaurować dawny skład jabłek i urządzić w nim swój luksusowy apartament. A jest co remontować! Budowla, wysokości majestatycznego trzypiętrowego domu, powstała na planie ośmiokąta, a jej stuletnie fundamenty z kamienia polnego, wciąż nietknięte, przepięknie komponują się z nieco wyświechtanym od deszczu, srebrzystoszarym gontem. Monumentalny skład, pachnący w wilgotne dni cydrem i masłem jabłkowym, otoczony równie monumentalnym sadem zamieszkiwanym przez wielokolorowe ptaki, zauroczył nie tylko Qwillerana, ale także jego koty. ..." Koko szczególnie upodobał sobie pewnego kardynała, który od samego świtu dokazywał w otoczeniu zazdrosnych konkurentów i oddanych wielbicielek. Ze swoim czerwonym upierzeniem, koroną na główce i dostojnym dziobem wyglądał jak prawdziwy król ptaków. Syjamczyk – sam arystokrata wśród kotów – od razu poczuł w nim błękitną krew." ... Jednak sielanka trójki przyjaciół zostaje przerwana, kiedy po parapetówce, Qwill odnajduje w sadzie zaparkowany samochód jednego z gości, a w nim Hilary’ego VanBrooka, dyrektora liceum w Pickax, z raną postrzałową w tyle głowy. Choć nikt VanBrooka nie lubił i każdy w skrytości ducha życzył mu wszystkiego najgorszego, to niewielka społeczność Moose County i tak jest wstrząśnięta morderstwem. Tym bardziej, że posądzony jest o nie syn cudownej Iris Cobb! Qwill nie może pozwolić, aby imię jego przyjaciela było bezczeszczone i, potajemnie, sam zajmuje się rozwiązywaniem zagadki. Do pomocy ma sprytnego kociego detektywa, a do samoobrony… mrożonego królika. Czy z takim wsparciem śledztwo może się nie udać? ;) "Kot, który znał kardynała" (1991), choć kontynuuje wątki z poprzednich powieści, wprowadza do serii prawdziwy powiew świeżości. Granice Moose County rozciągają się i pisarka wprowadza swojego wąsatego bohatera w świat miasta Lockmaster, które dotychczas czytelnikom było znane z odwiecznej rywalizacji z Pickax City. Nowe miasteczko, nowe budynki, nowi ludzie i nowe problemy, a wszystko to okraszone miłością lokalnych mieszkańców do wyścigów koni. Świat Lockmaster fascynuje Qwilla, ale jego zainteresowanie motywowane jest czymś jeszcze. Polly pąsowieje na myśl o niedawnym weselu, a powód jej purpurowienia zamieszkuje jeździeckie miasteczko. Czy to koniec jej związku z Qwillem? Dziennikarz ma cichą nadzieję, że nie i dlatego też czym prędzej wyrusza na przeszpiegi, żeby poznać swojego rywala do serca uroczej bibliotekarki. Smakowite kąski w powieści? Cytaty z Szekspira, a zwłaszcza jeden, na który czytelnikom Jennifer Lee Carrell powinno zaiskrzyć się spojrzenie. Złe czyny ludzi żyją po ich śmierci; dobre bywają częstokroć grzebane z ich popiołami. Czy i tym razem słowa wielkiego dramaturga okażą się prawdziwe? Zapraszam do lektury ;)