Kot, który myszkował w szafach

Kot, który myszkował w szafach - Lilian Jackson Braun Po nastaniu pierwszych mrozów zwiastujących nadejście srogiej zimy, Qwilleran postanawia przeprowadzić się ze składu jabłek do eleganckiej rezydencji Gage’ów. Imponujących rozmiarów dom wybudowano z kamienia pod koniec dziewiętnastego wieku dla jednego z ówczesnych potentatów drzewnych i baronów węglowych. Choć majestatyczna posiadłość jest dużo większa od ośmiokątnego domu dziennikarza, Jim wierzy, że podczas spodziewanej śnieżycy zapewni mu dzięki położeniu w samym sercu Pickax lepszy kontakt ze światem. Nie bez znaczenia dla decyzji o wynajmie akurat tej posiadłości pozostawał również fakt, że na tyłach rezydencji, w zaadaptowanej na mieszkanie dawnej powozowni, mieszka bliska przyjaciółka Qwilla, Polly Duncan. Koko również jest zachwycony przeprowadzką. W ogromnym domu praktycznie nie ma mebli... poza pięćdziesięcioma szafami wnękowymi. Syjamczyk nareszcie może w pełni zrealizować swoją naturę poszukiwacza skarbów! Oczyma wyobraźni Qwill widzi już wszystkie przyjemne wieczory, jakie przyjdzie mu spędzić w zaciszu domowego ogniska. Jednak tę błogą wizję przepędza smutna wieść o samobójczej śmierci wiekowej właścicielki rezydencji. Koko, jakby przeczuwając, co się stało, zaczyna wywlekać z szaf przedmioty jednoznacznie kojarzące się z sędziwą, lecz niezwykle żywotną staruszką. Tak jakby wspominał właścicielkę rezydencji. A może Koko znów próbuje Qwillowi coś powiedzieć?! Kot, który myszkował w szafach (1993) to piętnasta powieść cyklu opowiadającego o perypetiach Jima Qwillerana, którą bez cienia wątpliwości należy zaliczyć do lepszych jego pozycji. Fabuła książki opiera się na dwóch intrygach kryminalnych, pozornie niezależnych, które splatają się ze sobą w w zaskakującym finale. Jednak nie tylko wątki kryminalne stanowią atut powieści. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich książek, Lilian Jackson Braun powołuje na jej kartach do życia arcyciekawą i przezabawną galerię postaci. Ekscentryczna Euphonia Gage, pogodna Celia Robinson czy intrygująca hodowczyni psów, Nancy Fincher, to zaledwie kilku z wielu bohaterów, którzy nadają powieściowemu Pickax City tak charakterystyczny dla niego klimat. A ten jest wyjątkowy – pomimo mrozu jest tu ciepło, sympatycznie i przyjemnie familiarnie. I chyba właśnie dlatego tak miło było mi tu powrócić. Słowem, spotkanie z Lilian Jackson Braun uważam za bardzo udane i mam nadzieję, że w przeciągu kilku miesięcy uda mi się skończyć czytać całą serię. Jakby nie było, już jestem na półmetku. Teraz to już tylko z górki… ;)