Powrót do Lwowa

Powrót do Lwowa - Maria Nurowska Nienawidzę czytać książek w pdf i jeszcze na dokładkę na laptopie. Ale nie miałam jak zdobyć książki...więć przemogłam się i przeczytałam nawet w ten sposób. Byłam ciekawa dalszych losów Elizabeth i Andrewa. Elizabeth wraca na Ukrainę. „Czuła, że musi tam pojechać. Gdyby tego nie zrobiła, wcześniej czy później jej życie popękałoby jak skorupka jajka.” Decyzja ta długo w niej dojrzewała. Tak naprawdę nigdy nie zamknęła sprawy męża. Nie wiedziała, czy jest nadal jego żoną czy wdową. Ten fakt kładł się cieniem na całym jej życiu, nie dawał spokoju, zatruwał każdą myśl. Przez co została już na zawsze związana z Ukrainą. „To nie jest mój kraj, ale Lwów to na pewno moje miasto”. Po raz kolejny Nurowska odkrywa przed czytelnikiem prawdziwe oblicze Ukrainy. Znów mamy okazję uczestniczyć w życiu naszych wschodnich sąsiadów. Pomaga zrozumieć ich trudną sytuację. Daje lekcję historii. „Są na świecie miasta-słońca i miasta-planety. Te pierwsze świecą blaskiem własnym (Rzym, Florencja, Paryż), te drugie blaskiem odbitym. Pośród miast-planet Lwów świeci najjaśniej, bo wszystkie blaski odbija naraz.” Ukraina ujawnia swoje cienie i blaski. Dzięki pomarańczowej rewolucji zrobiło się o niej głośno. Książkę pochłonęłam w szybkim tempie. Z ogromnym zaciekawieniem śledziłam losy Elizabeth, która próbuje uporządkować stare sprawy i stawić czoło nowym. Wszystko po to, by móc normalnie żyć, poświęcić się miłości, rodzinie. Czytelnik jest obserwatorem i uczestnikiem rodzącej się demokracji, sfałszowanych wyborów, biedy, zakłamania i ludzkiej ciemnoty. Jest także świadkiem, jak dojrzała kobieta dorasta do macierzyństwa i mimo trudów codzienności ma siłę, by walczyć o prawdę. Książka wciąga, fascynuje, porusza, nie pozwala oderwać się choć na chwilę ani zapomnieć. Znajdziemy tu nie tylko osobisty dramat czy tragedię, ale również śledztwo, elementy szpiegostwa. To wszystko sprawia, że czytelnik się nie nudzi, a wręcz ciężko mu się oderwać od lektury. Sytuacje żywcem wzięte ze współczesności, sprawiają, że ma się wrażenie, jakby historia tu opisana, wydarzyła się wczoraj. Książka z pewnością nie przejdzie do lamusa, pozostanie w pamięci na długo. Naprawdę polecam :)