Księga wszystkich dusz. Tom 1: Czarownica

Księga wszystkich dusz. Tom 1: Czarownica - Deborah Harkness Nawet mnie wciągnęła. Opowiada o losach młodej pani doktor historii, Dianie Bishop, potężnej czarownicy, która pochodzi z rodziny pierwszej czarownicy straconej w Salem.. Jednak sama nie wie, jakie wielkie moce skrywa, gdyż zostały one „wyciszone” przez urok rzucony na nią w dzieciństwie. W pierwszej części natrafiła w Bibliotece Bodlejańskiej na tajemniczy manuskrypt „Ashmole 782”, który jest poszukiwany przez wszystkie rasy od czarownic i wampirów począwszy, a na demonach skończywszy. Dzięki temu młoda pani doktor ściąga na siebie i najbliższych śmiertelne niebezpieczeństwo. Od tej pory musi się nie tylko zmagać z własnymi słabościami, by mogła zdjąć z siebie czar i zapanować nad własnymi mocami, ale i z niebezpieczeństwem grożącym jej i bliskim. Książka jest ciekawa. To na pewno. I wciąga, chociaż z początku właściwie nie wiadomo o co chodzi bo z początku nie ma określonego wątku. Pojawia się on i rozkręca dopiero po kilku rozdziałach. Pozycja pochodzi z gatunku paranormal romance i należą jej się tutaj pochwały za wprowadzenie odrobiny nowości do tego gatunku. W końcu w mało których powieściach tego typu znajdziemy aż tyle przygód i tajemniczości, co w tej. Bohaterzy przypadli mi do gustu. Miejsca są opisywane dosyć szczegółowo. Książka pisana jest językiem prostym i łatwo przyswajalnym przez czytelnika. Powieść ma wszystko co potrzeba...są momenty smutku i radości, napięcia i grozy, oraz romantycznych uniesień. Naprawdę polecam :D