Sade i Sartre w jednym, czyli historia kata i jego ofiary.

Tarantula - Thierry Jonquet

O książce tej stało się głośno za sprawą filmu Pedro Almodovara "Skóra, w której żyję". O autorze nigdy wcześniej nie słyszałam, nie oglądałam też filmu, więc po przeczytaniu kilku recenzji postanowiłam to nadrobić.
Książkę po prostu połknęłam.
Czyta się od początku do końca jednych tchem, trudno zostawić ją "na później". Światem „Tarantuli” rządzi nienawiść, zło ukryte w zwykłych ludziach, którzy żyją na pozór normalnie, ale w swoich piwnicach skrywają najgorsze tajemnice. Żaden z bohaterów nie potrafi kochać, współczuć, a nawet darzyć sympatią. Wszystkie relacje oparte są na negatywnych, wrogich wręcz odczuciach. Ten brutalny świat opisany jest prostym językiem. Fabuła cofa się, wychodzi w przyszłość. Autor dozuje napięcie, mistrzowsko podaje tylko najpotrzebniejsze szczegóły.
Musze przyznać, iż dawno żadna czytana przeze mnie książka nie wzbudziła we mnie tyle różnych emocji. Na długo pozostała w mojej pamięci. Polecam !!!!!