Szare Śniegi Syberii

Szare Śniegi Syberii - Ruta Sepetys

Raczej nie czytam książek o tego typu tematyce, ale nie żałuję że sięgnęłam po nią w bibliotece pod wpływem chwili. Wbiła się w moją pamięć i zmusiła do przemyśleń nad smutną historią naszą i prześladowanych narodów.
W 1941 roku szesnastoletnia litwinka Lina zostaje zabrana z domu razem z matką i młodszym bratem przez służby NKWD. Ojciec zostaje zabrany z pracy. Dziewczyna wraz z bliskimi zostaje umieszczona w bydlęcym wagonie z mnóstwem obcych ludzi na kilkanaście tygodni. Celem ich podróży jest obóz pracy w Ałtaju na Syberii. Tam będzie pracowała ponad siły za marne kęsy chleba. Poniżani i wykorzystywani przez władze obozu mogą liczyć tylko na siebie i współtowarzyszy niedoli.
Książka przepełniona jest emocjami i nie jest łatwa w odbiorze...bo przecież nie czyta się przyjemnie o krzywdach ludzkich. Chociaż nie można się od niej oderwać. Napisana jest pięknym językiem. Mimo drastycznych opisów warto przeczytać...i warto pamiętać.