Pan Przypadek i korpoludki (tom 3)

Pan Przypadek i korpoludki - Jacek Getner

Przyznaję, że nigdy nie miałam styczności z książkami pana Jacka Getnera, tym bardziej z przygodami pana Przypadka. O recenzję poprosiła mnie moja koleżanki z biblioteki, gdyż nie dawno odbyło się spotkanie autorskie z panem Jackiem. 
Jacek Przypadek niedoszły adwokat wciela się w rolę detektywa i zajmuję się rozwiązywaniem zagadek przestępczych w środowisku korporacyjnym. Praca w korpo ma swoje plusy i minusy. Jest to specyficzne środowisko, gdzie ciężko o jakieś normalne kontakty międzyludzkie, rządzi prawo bycia lepszym i gdzie często jeden pod drugim kopie dołki. 
"Pan Przypadek i korpoludki" został podzielony na trzy części i każde mówi o innym śledztwie kryminalnym, a także o prywatnym życiu detektywa. 
Pierwsza opowieść "Morderstwo w Orient Expresso", gdzie kelner znajduję zwłoki bankiera, a wszyscy podejrzani nadal są w lokalu. Więc bardzo szybko znajduję się morderca. 
"Zbrodniarz i kara" dotyczy dość dziwnego śledztwa w jednej z największych firm tytoniowych. Ktoś w firmie Super Tabacco śmiał zapalić papierosa konkurencyjnej firmy. Przypadek musi znaleźć zdrajcę i oczyścić z zarzutów niewinną osobę. 
"Moralność pana Julskiego" opowiada o historii kradzieży pomysłu reklamy produktu i wykorzystanie jako własnego. 
Autor idealnie odmalowuje świat korporacji i ludzi w niej pracujących. A bohater na swój charakterystyczny sposób rozwiązuje kolejno sprawy. Z lekką nutą ironii i humoru doprowadza do końca śledztwa. Jest cyniczny, inteligentny, błyskotliwy i ma bezczelny stosunek do wielu spraw. Już go lubię. 
Książka obfituje w zabawne zwroty akcji, napisana lekkim piórem i nie sposób nie uśmiechnąć się nad lekturą. Autor porusza problemy, które zewsząd nas otaczają. Na pewno sięgnę po kolejny tom. Polecam na zimowe i jesienne wieczory.