W cieniu prawa

W cieniu prawa - Remigiusz Mróz

"W cieniu prawa" to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Mroza. Na swoim koncie ma on kryminały, thrillery prawnicze, SF i powieści historyczne. Na pewno sięgnę po jego książki.
Akcja powieści dzieje się w 1909 roku w zaborze austriackim. Na terenie Galicji znajduje się wieś Zagobin, której właścicielem jest baron Heindrik von Reigner. To on tu rządzi i jest panem wszystkiego oraz trzyma całą okolicę w szachu.
W jego dworku zostaje zatrudniony niejaki Erik Landecki. Polak obejmuje posadę czyścibuta. Jednak tej samej nocy dochodzi do morderstwa. Ginie Julius, dziedzic rodu i zarazem czarna owca w rodzinie. Oskarżenie pada w kierunku nowo zatrudnionego pracownika. Szybko pojawiły się spreparowane dowody. A sam baron przekonany o słuszności swoich argumentów katuje niewinnego człowieka, wymuszając na nim przyznanie się do winy. Jego zdaniem Landecki nie ma prawa do obrony.
Wezwani stróże prawa zabierają go do aresztu, gdzie też biciem próbują wymusić przyznanie się do zabójstwa Juliusa. Jest bardzo źle, ale po jego stronie staje panna Sophie Malander - narzeczona Marca-Oliviera von Reigner, młodszego syna barona. Wynajmuję mu prawnika Wilhelma Huttera i ma on za zadanie oczyścić Erika z postawionych mu zarzutów. Prawdopodobnie ktoś wrobił go w morderstwo. W tamtych czasach zwykły człowiek nie miał żadnych praw, a wysoce urodzeni wykorzystywali to jak mogli.
Ciekawym wątkiem jest przedstawienie walki człowieka o własna godność oraz próba doprowadzenia do sprawiedliwego procesu. A że zemsta smakuję na zimno, nie trzeba nikomu przypominać.
Historia posiada wiele zwrotów akcji i gdy zaczynamy się domyślać jak potoczą się dalsze losy bohaterów...wszystko obraca się o 180 stopni. Postacie są bardzo ciekawe i wyraziste.
Książka broni się sama. I jeśli poszukujecie dobrej wciągającej lektury na wieczór ta pozycja jest dla was. Polecam!!!!