Pogromca lwów (Saga o Fjällbace (tom 9))

Pogromca lwów - Camilla Läckberg, Inga Sawicka

..."Nie ma wagi, która by pilnowała, żeby wszystko zostało rozdzielone po równo"...

"Pogromca lwów" to dziewiąty już tom bestsellerowej serii o Fjällbace Camilli Läckberg - pisarki, która osiągnęła światowy sukces literacki i wciąż prze do przodu. Ich charakterystyczną cechą jest nie tylko kryminalna intryga, ale szerokie tło obyczajowe, zarysowane bogato i barwnie. Nikt inny nie opisał szwedzkiej prowincji tak jak ona.
Tym razem przeniesieni zostajemy do serca fjällbackiej zimy - mamy styczeń, kiedy wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu wbiega dziewczyna. Mimo pomocy w szpitalu umiera. Bardzo szybko okazuje się, że to poszukiwana Victoria, której zaginięcie zgłosili rodzice cztery miesiące wcześniej. W trakcie wychodzi, że nastolatka została okaleczona - pozbawiono ją wszystkich zmysłów. Ktoś poddawał ją okropnym torturom przez długi czas.
Wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęły cztery inne dziewczyny. Czy ma znaczenie, że były do siebie podobne? Czy psychopata działa sam? Na te pytania szuka odpowiedzi miejscowa policja, a wśród nich Patrik Hedström. Jego żona, która nie raz udowodniła, że ma talent detektywa przygotowuje zaś książkę o kobiecie, która przed laty zamordowała swojego męża, tytułowego łowcę lwów - miał na imię Vladek i przyjechał do Szwecji z cyrkiem. W tym celu spotyka się z więźniarką, ale kobieta nie chce udzielić jej zbyt wielu informacji. Erika musi się bardzo postarać, by czegokolwiek się dowiedzieć i zebrać materiał do książki.
Pisarka zręcznie operuję fabułą...raz zwracając uwagę czytelnika na jednego z bohaterów, by po chwili rzucić cień na innego. Dajemy się nabrać za każdym razem. Wszystko łączyło się w całość - głęboko ukrytą prawdę. Szokowało, zdumiewało, przerażało. Podczas czytania targały mną sprzeczne uczucia - strach, obrzydzenie, zdezorientowanie czy ciekawość. Żaden z bohaterów nie był nudny, mdły czy zbędny. Polubiłam Patrika, Erika i ich dzieci, przeżywałam smutek razem z Anną, obawiałam się o jutro razem z mieszkańcami. Byłam bardzo ciekawa kto był mordercą i jaki był jego motyw.
Książka bardzo mnie wciągnęła, że czytałam ją wszędzie, gdzie tylko się dało. Koniecznie chciałam odkryć prawdę. Ogólnie polecam!!!